Dwa miesiące. Tyle będę musiała wytrzymać bez Jake'a. Czy dam radę? Nie mam pojęcia, to wszystko jest dla mnie bardzo trudne. Powinnam się cieszyć, że to tylko dwa durne miesiące, a nie dwa lata.
Związałam się z chłopakiem, którego ojciec był wojskowym. To nic złego. Oczywiście do momentu, aż spada na niego obowiązek pokazania z jakiej jest rodziny. Żył ze świadomościom, że kiedyś będzie musiał w końcu pojechać na wojnę, ale czy to musiało zdarzyć się akurat przed naszym ślubem? Niedawno Jake oświadczył mi się. To był jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Nie wiem jakim cudem taki cudowny facet jak on zakochał się we mnie, ale czułam, że to miłość na całe życie. Nie myśleliśmy jeszcze o rodzinie, chcieliśmy wziąć ślub i pocieszyć się trochę sobą, a potem dopiero zacząć rozmyślać. Ale teraz Jake jest na wojnie i nie mogę mieć pewności, że on w ogóle wróci. Nie, nie mogę tak myśleć! Tak bardzo za nim tęsknie, choć on dopiero wyjechał. Jestem silną, wytrwałą dziewczyną, ale tęsknota to uczucie, które mnie przerasta. Czy dam radę bez niego?
~*~
Chwyciłam torebkę i otworzyłam drzwi, po czym wyszłam z domu i prze-kluczyłam go. Postanowiłam, że nie mogę siedzieć całe dwa miesiące w jednym miejscu, więc czas wyjść z ukrycia.
Wyszłam na ulice miasta i przeglądałam wystawy sklepowe. Były bardzo ładne rzeczy, ale nie było niczego szczególnego, co by mnie tak strasznie zachwyciło. Szłam dalej i nadal błądziłam wzrokiem po różnych butach, torebkach, bluzkach, spodniach, sukienkach...
- Aa! - pisnęłam gdy poczułam zimny płyn na mojej klatce piersiowej.
- P-przepraszam - chłopak który stał przede mną zająknął się i zaczął nerwowo szukać czegoś w kieszeni spodni. W końcu wyciągnął z niej opakowanie chusteczek i wręczył mi je. Zaczęłam szybko wycierać koktajl, aby nie została zbyt duża plama, choć już widziałam, że to koniec życia mojej ulubionej bluzki. Jęknęłam zrezygnowana i podniosłam wzrok, by spojrzeć na osobę stojącą na przeciwko mnie. To był chłopak o pięknych, idealnie ułożonych włosach. Jego małe, zielone oczy iskrzyły się od światła słonecznego. Z jego malinowych ust wydobywały się słowa, które w tej chwili były dla mnie niezrozumiałe, gdyż, jakby to powiedzieć, ja po prostu...
- Obczajasz mnie? - zachichotał brunet.
"Strzał w dziesiątkę" - pomyślałam. Założyłam nerwowo kosmyk włosów za ucho i już chciałam wyminąć chłopaka, kiedy ten wyciągnął swoją dłoń ku mnie.
- Louis - uśmiechnął się lekko.
- Wybacz, ale muszę iść przebrać bluzkę - skrzywiłam się. Uśmiech od razu zniknął z jego twarzy.
- Wynagrodzę Ci to - powiedział - W tym sklepie mają naprawdę fajne rzeczy - wskazał na sklep po drugiej stronie jezdni.
- Nie trzeba, naprawdę. Do widzenia - już chciałam go wyminąć, gdy ten złapał mnie za ramię, tym samym zmuszając moje ciało do zatrzymania się.
- Proszę - szepnął swoim pięknym, melodyjnym głosem do mojego ucha, wywołując u mnie motylki w brzuchu.
"Dev, opanuj się. Twój chłopak jest na wojnie!" - krzyknęło moje sumienie sprawiając, że od razu się opamiętałam.
- Okej, możemy tak zrobić - powiedziałam poważnym tonem. Chłopak złapał mój nadgarstek, powodując kolejny odlot motyli w moim brzuchu i pociągnął mnie lekko do sklepu, w którym miałam wybrać sobie nową bluzkę. Weszłam powoli do pomieszczenia i zaczęłam rozglądać się po nim. Louis usiadł na kanapie przy wejściu i obserwował każdy mój ruch. Czułam się strasznie nieswojo. Chodziłam znudzona po sklepie, nie widząc niczego, co mogłoby zastąpić mój ulubiony t-shirt, aż w końcu udało mi się dostrzec to, co wywołało u mnie lekki pisk. Dokładnie taka sama bluzka.
- Louis! - krzyknęłam cieniutko. Chłopak od razu zerwał się na równe nogi i podszedł do mnie.
- Tak? - powiedział ochrypłym głosem.
- Ta! - pokazałam palcem na bluzkę która wisiała na wieszaku. Brunet zaśmiał się nisko.
- Więc, bierzemy - uśmiechnął się. Już podchodziłam do bluzki i miałam ją na wyciągnięcie ręki, gdy jakaś inna dłoń zabrała mi ją sprzed nosa.
- Hej! - mruknęłam gdy zauważyłam, że to była ostatnia sztuka.
- Ups - blondynka wydęła wargę, próbując zrobić smutną minę i pomachała t-shirtem przed moją twarzą.
- Pech - westchnęła sztucznie. Nie czekając dłużej, zawołałam Lou.
- Co się dzieję? - powiedział pochmurnie, patrząc na blondynkę, która od razu przybrała swój wyraz twarzy na "uwodzicielski"
"Boże, co za zwariowany dzień" pomyślałam.
- Louis - mruknęła dziewczyna i objęła chłopaka ramieniem - Kupisz mi bluzeczkę? - przybrała słodki wyraz twarzy, wywołując u mnie odruch wymiotny. Jak ja nienawidzę takich gołych, wypchanych laleczek.
- Oddaj ją - burnet wyciągnął ku niej rękę. Dziewczyna była najwyraźniej zdziwiona.
- Czemu? Ja...
- Oddaj - warknął chłopak i wyrwał jej bluzkę z ręki.
- To nie koniec, Lou. Jeszcze do mnie wrócisz, zobaczysz - machnęła ręką przed jego twarzą i wyszła ze sklepu. On po prostu podszedł do kasy i zapłacił za rzecz, po czym zwrócił się do mnie.
- Ubierz.
Ruszyłam w stronę przebieralni, a moje serce zaczęło bić szybciej, gdy słyszałam jego kroki tuż za mną. Wskoczyłam do najbliższej kabiny i prze-kluczyłam ją szybko. Gdy uspokoiłam oddech, ściągnęłam mój poplamiony t-shirt i założyłam nowy. Przejrzałam się w lustrze, a moje kąciki ust automatycznie poszły w górę. Ślicznie.
Wyszłam z przebieralni i powiedziałam nieme "dziękuję" w stronę chłopaka, po czym jak najszybciej zaczęłam kierować do wyjścia ze sklepu z nadzieją, że już nigdy nie spotkam tego człowieka. Po tym incydencie z blondynką, nie wydawał mi się do końca bezpieczny.
- Hej - złapał mnie za dłoń, gdy byłam już przy samych drzwiach.
- T-tak? - zająknęłam się.
- Czy powiesz mi kiedyś, jak masz na imię?
- Devonne - mruknęłam i wyszłam z pomieszczenia, kierując się w stronę domu, z którego najprawdopodobniej już dzisiaj nie wyjdę.
~*~
Aloha!
Witam Was w pierwszym rozdziale!
Jak wrażenia?
Liczę na szczere komentarze i do zobaczenia w następnych rozdziałach:)
@keczupik
Witam Was w pierwszym rozdziale!
Jak wrażenia?
Liczę na szczere komentarze i do zobaczenia w następnych rozdziałach:)
@keczupik
Super rozdział ;)) kiedy następny ?? życzę weny xx
OdpowiedzUsuń@JuliaKlove1D
Jezus świetne to jest fdyjgesaatkkp *___* uwielbiam <3
OdpowiedzUsuńBoskie <333
OdpowiedzUsuń@Hazza_OMFG
super :) takie awwww *o* @majkaaaaxd
OdpowiedzUsuńno super, wiadomka przeciez, kocham twoje fanfiction:) czekam na kolejny rozdzial
OdpowiedzUsuńzaczyna się bosko! czekam na kolejny :D
OdpowiedzUsuńboskie ;D
OdpowiedzUsuń